Sezon rozkręcił się na dobre i wykonuję sesję za sesją, a czasem po kilka dziennie.
Bardzo mnie to cieszy jednak stoczyłam ostatnio nierówną walkę z komputerem, który mi skutecznie uniemożliwiał obróbkę. Myślał, że ze mną wygra ale został zrzucony w przepaść.
